রবিবার, ১৪ ডিসেম্বর ২০২৫ | ৩০ অগ্রহায়ণ ১৪৩২ বঙ্গাব্দ

Nie wirtualnej. Nie w Minecraftcie. Coś pośrodku. Platforma była zbudowana z półprzezroczystych niebieskich kafelków, a pod nią – zamiast ziemi – ciągnęła się nieskończona siatka kodu, tak gęsta, że sprawiała wrażenie głębokiej wody.

Westchnął.

– Co?

– Stary, ja na co dzień gram w Minecrafta. Rozjechanie z rzeczywistością to mój stan domyślny.

Platforma zafalowała.

– Nie obiecuję, że przejdę wszystkie bugi. Ale jeden mogę przetestować. Tylko nie lag spike. Nienawidzę lag spike’ów.

– Witaj, niekompletny.

Branzy przełknął ślinę. Wiedział, co to oznacza. Ktoś z gry – ktoś z drugiej strony – przerzucił plik aktualizacji przez ścianę reality.